Spotkanie z redakcją
- Bogusław Feliszek czerwiec 15, 2007
- Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadać
- Czytaj dalej
Komentatorzy nie tylko mówią, ale też głośno słuchają. Choć możesz myśleć inaczej. Możesz sądzić, że zamknięci w wieży z kości słoniowej nie wsłuchują się w cudze opinie przed zajęciem publicznego stanowiska w ważnej społecznej sprawie.
Zakwestionuj wszystko, czyli bądź ostrożny
- Bogusław Feliszek czerwiec 15, 2007
- Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadać
- Czytaj dalej
No to zacznijmy wszystko od początku. Jeszcze raz? Jeszcze raz. Pozytywny efekt zakwestionowania wszystkiego i wywrócenia do "góry nogami" to lepsze przygotowanie. Z drugiej strony ta metoda może doprowadzić do pogrążenia się w podważaniu wszystkiego do tego stopnia, że postęp stanie się wręcz niemożliwy.
Reakcja na błędną informację
- Bogusław Feliszek maj 11, 2007
- Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadać
- Czytaj dalej
W historii swoich kontaktów z mediami, najprawdopodobniej co najmniej raz odnotujesz sytuację, kiedy przeczytasz artykuł niekorzystny dla Twojej organizacji lub zawierający pomyłkę wymagająca sprostowania. Bez względu na okoliczności, aby zminimalizować szkodę należy postarać się o opublikowanie prawdziwej informacji lub doprowadzić do wydrukowania dodatkowego artykułu.
Spotkanie z redakcją
- Bogusław Feliszek czerwiec 15, 2007
- Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadać
- Czytaj dalej
Komentatorzy nie tylko mówią, ale też głośno słuchają. Choć możesz myśleć inaczej. Możesz sądzić, że zamknięci w wieży z kości słoniowej nie wsłuchują się w cudze opinie przed zajęciem publicznego stanowiska w ważnej społecznej sprawie.
Na ryby na niby
- Bogusław Feliszek czerwiec 15, 2007
- Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadać
- Czytaj dalej
Zadzwonił telefon. "Jedziemy na ryby." To kolega, któremu nie wolno powiedzieć NIE. Po godzinie siedzieliśmy nad jeziorem i "moczyliśmy kije". Do końca dnia złowiliśmy jedną rybkę. W drodze powrotnej rozmawialiśmy o tym jak "łowić" klientów.
Oto cztery punkty naszego planu.
1. Znajdź jezioro pełne wygłodniałych ryb.
2. Nałóż przynętę, której się nie oprą.
Pracowici buntownicy
- Bogusław Feliszek czerwiec 15, 2007
- Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadać
- Czytaj dalej
Andrzej pierwszy przychodzi do pracy i ostatni gasi światło, ale postrzegany jest przez przełożonych jako konfliktowy pracownik. "Na naradach otwarcie krytykuje decyzje i podważa moje kwalifikacje," mówi kierownik działu.
Doświadczenie to szansa
- Bogusław Feliszek czerwiec 15, 2007
- Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadać
- Czytaj dalej
Wykorzystaj nadarzającą się sposobność. Łatwo mówić. Szansę najłatwiej przeoczyć tym, którzy całą uwagę skupiają na nieistotnym detalu. Szefowie firm i liderzy polityczni mają skłonność kłaniać się niżej hałaśliwej mniejszości niż spokojnej większości. Nerwowo reagują na krzykliwe tytuły na pierwszych stronach gazet.
W czym mogę pomóc?
- Bogusław Feliszek czerwiec 15, 2007
- Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadać
- Czytaj dalej
Gdyby Pan przyszedł do nas wczoraj, dostałby Pan 30 procent zniżki. Ale ja jestem dzisiaj. No właśnie... A czy mogę porozmawiać z szefem? Szef nie rozmawia z klientami. Więc mówi Pani, że nie mogę liczyć na upust. To wykluczone. Dlaczego? Bo nie potrafię tego zrobić na kasie. A poza tym szef na mnie krzyczy jak obniżam cenę.
informacje prasowe NetPR.pl
- Igrzyska Finansowe Expandera i Interii: SPALONY - Niedostępne kredyty mieszkaniowe z dopłatą
- Igrzyska Finansowe Expandera i Interii: SZTAFETA - Sztafeta prezesów w PKO Banku Polskim
- Kup Szybki Internet na aukcji – oferta Netii na Allegro
- Osiedle Słoneczne – nowa realizacja Ogrodowni w Starej Iwicznej
- Polskie media online przejęte losem Gruzji - raport NewsPoint
Mediarun.pl
Gazeta.pl
Ostatnio w serwisie
Cena za informację
- Karol styczeń 1, 2008
- Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadać
- Czytaj dalej
Praca dziennikarza ma przynajmniej dwa oblicza. Wiążą się one bezpośrednio z miejscem, gdzie realizuje on swoją pasję. Można przyjemnie i w miarę spokojnie spędzić okres zawodowej aktywności pracując w kraju demokratycznym, gdzie wolność słowa jest czymś bezwzględnie nienaruszalnym. Można też w imię wyznawanych wartości otrzeć się o śmierć lub wręcz stracić życie.
Internetowe tabloidy
- Karol styczeń 1, 2008
- Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadać
- Czytaj dalej
Skąd te tytuły: „James doprowadza Brada do szału”, „Yoko Ono je psie mięso”, albo „Jestem alkoholiczką” oraz „George Michael tego lata wyjdzie za mąż”? Nie, nie pochodzą ze znanych wam tabloidów, lecz z serwisów plotkarskich, które zawojowały polski internet. I mają tu rzesze odbiorców.



